OPINIE UŻYTKOWNIKÓWSłownika błędów językowych

{Zapowiedź pojawienia się pierwszego po tak długim czasie słownika polskich błędów językowych przyjąłem z dużym zaciekawieniem i zadowoleniem. A kiedy się okazało, jaka jest jego formuła – praktyczna, nowoczesna, przystępna i wizualna – do entuzjazmu nie było mi wcale daleko. Mam nadzieję, że „rynek” doceni publikację odpowiadającą jego faktycznym potrzebom. I życzę tego również samej polszczyźnie. (…)

Robert Bil

Językoznawca i redaktor. Zwycięzca konkursu Arcymistrz Polskiej Ortografii (jedyny w już ponadtrzydziestoletniej historii tego prestiżowego dyktanda).
{(…) Redaktorzy tłumaczą się, że z powodu zmienności języka i „nie czarno-białego” charakteru niektórych kwestii poprawnościowych "Słownik błędów językowych" jest w jakimś stopniu względny. A ja myślę, że lepsze są proste i jednoznaczne wskazania błędów, z których jeden na wiele może być niepewny lub już nieaktualny, niż długie analizy, z których i tak niewiele praktycznego wynika. Bo większość ludzi faktycznie interesuje tylko konkret: dobrze czy źle?! (…)  
Ryszard, Krynica Zdrój
...
[Od redakcji: Dziękujemy za wnikliwą recenzję. Jej skrót publikujemy jako opinię użytkownika i rewanżujemy się kodem rabatowym na kolejny słownik z serii ZnamPolski.pl]
{Jasno, prosto i niemal bez teorii, którą mało kto lubi. Można? Można!
Jacek, Kalisz
{Jako polonistka myślałam, że błędów językowych nie da się przedstawić „przyjaźnie”. Reakcja znajomych, którym wczoraj pokazałam nowo kupiony (nie: nowokupiony!) SBJ była jednak bardzo pozytywna. Okazało się, że interesuje ich właśnie takie konkretne i zwięzłe ujęcie.
Joanna, Gdańsk
{Miałam obawy, że to tylko rejestr błędów. Na szczęście są one głównie „pretekstem” do podania form poprawnych.
Julia, Kielce
{Słownik jest pomysłowy i przydatny, ale nad marketingiem musicie popracować. Ja jego atuty ująłbym tak: „Słownik błędów językowych” zastępuje metrową stertę słowników i poradników o wadze 10 kg i cenie 1000 zł!

Mikołaj, Kraków, copywriter
...
[Od redakcji: dziękujemy – też pomysłowe! Ale z ceną tej „sterty” to trochę przesada. Poza tym w każdym z tych innych słowników i poradników można znaleźć wartościowe informacje dodatkowe, które w SBJ celowo – ze względu na jego praktyczny profil – pomijaliśmy.]
{Dzisiaj dostałam, rozpakowałam i szybko przejrzałam. Opinia na gorąco: graficznie jest super! O przydatności później, ale parę błędów, które bezwiednie popełniałam, udało mi się już znaleźć.
Iwona, Stargard
{"Słownik błędów językowych" to dowód na to, że najtrudniej wpaść na pomysły najprostsze. I że takie pomysły są zazwyczaj najlepsze.
Andrzej, współwłaściciel agencji reklamowej
{To chyba jedyny słownik poprawnościowy na polskim rynku, który wykorzystuje symbole i kolory.
Aga, graficzka komputerowa
{Świetnie wydany! Oprawa klejona z szyciem to rzadkość, a papier – super. Treści na razie nie komentuję, bo słownik mam od paru godzin.
Grzegorz, Rybnik
{Przyznam, że go nie lubię. Bo przypomina mi, że nad poprawnością języka trzeba popracować. Na szczęście „Słownik błędów językowych” bardzo to ułatwia.
Elżbieta, Toruń
{W słowniku nie ma kilku błędów, które mnie denerwują. Jest za to wiele takich, o których nie wiedziałam, że są błędami! Dokładniej ocenię to późnij, bo słownik mam dopiero od 2 dni.
(…?...), Warszawa, dziennikarka i freelancerka
...
[Od redakcji: "Słownik błędów językowych" nie przedstawia kompletu błędów, bo jest to absolutnie niemożliwe. Wyjaśniamy to krótko we wstępie. Poza tym – nie wszystko to, co bywa uważane za błąd, jest faktycznie błędem! Treść słownika zamierzamy też co kilka lat aktualizować, bo zmienia się język i poprawnościowa norma.]
{„Słownik błędów językowych” oferuje chyba najlepszy stosunek ceny do poprawności.
Witek, licealista z Łodzi
{Jest ładny, zgrabny i pewnie okaże się bardzo pożyteczny, skoro już po kwadransie przeglądania wyłapałem i „poprawiłem” kilka swoich błędów.
Jacek, Mogilno